Ta witryna wykorzystuje pliki cookies by zarządzać sesją użytkownika. Cookies używane są także do monitorowania statystyk strony, oraz zarządzania reklamami.
W kazdej chwili możesz wyłączyć cookies. Wyłączenie ciasteczek może spowodować nieprawidłowe działanie witryny. Więcej w naszej polityce prywatności.

Artykuł:

Czy sprawdzenie auta przed zakupem może chronić przed mandatem?

Napisany przez white, dnia 2020-03-25 18:47:13

Z zakupem używanego samochodu wiąże się naprawdę wiele potencjalnych zagrożeń. Choć z roku na rok coraz mniej słyszy się o perfidnych przekrętach nieuczciwych sprzedawców, to praktyka pokazuje, że klienci nie mogą czuć się do końca bezpiecznie. Ale czy prześwietlenie auta przed zakupem pozwoli uchronić się przed mandatem?

Dobrze wiedzieć, co siedzi pod maską

Na początek dobrze jest dowiedzieć się, jakie jest fabryczne wyposażenie samochodu. Można po prostu rozkodować VIN i wiele ciekawych informacji już wyjdzie na jaw. Poza tym dobrze jest wiedzieć, czy dany rocznik miał takie wynalazki jak DPF/ GPF lub EGR, bo wtedy przy oględzinach można będzie upewnić się, że są na miejscu. To istotne, bo nawet jeśli auto będzie dopuszczone do ruchu, to w pewnych okolicznościach mogą pojawić się ograniczenia – wie o tym każdy, kto chciałby starszym dieslem wjechać do centrum dowolnego większego miasta w Niemczech. Punktem wyjścia do oceny, czy dane auto jest dobrym wyborem, jest właśnie sprawdzenie wyposażenia fabrycznego.

Rozbieżności na niekorzyść kierowcy

Serwisy takie jak carvertical.com/pl pozwalają sprawdzić między innymi historię wypadkową auta. Najczęściej nie ma powodów do obaw: większość samochodów po nawet poważnie wyglądających zdarzeniach drogowych, można przywrócić do pełnej sprawności. Tu jednak pojawia się pytanie, w jaki sposób zostało to osiągnięte. Każdą naprawę można bowiem przeprowadzić albo tak, jak należy, odtwarzając pełne wyposażenie i dbając o jakość elementów, albo po łebkach, żeby tylko jeszcze gdzieś samochodów sprzedać. I to właśnie generuje problemy, bo kierowca takiego połatanego auta odpowiada za jego stan techniczny. Nawet, więc jeśli formalnie samochód spełnia wszystkie wymogi, to na przykład źle zamontowane lampy albo zamontowanie niesprawnego układu wydechowego cały czas naraża nabywcę składaka na mandat.

Może być gorzej!

Przykładem radykalnym na to, że samochody opłaca się sprawdzać, jest sytuacja zakupu kradzionego auta. Sprzedawca oczywiście będzie odpowiadał za handel, ale to nie ma znaczenia, ponieważ samochód i tak zostanie odebrany kupującemu. Czy można liczyć w związku z tym na zwrot pieniędzy? Nawet jeśli jest to teoretycznie możliwe, to w praktyce pozostaje niemal niewykonalne. Dlatego mandat to wcale jeszcze nie jest szczyt grozy. A pomyśleć, że akurat przed odebraniem samochodu można się ochronić, wydając na sprawdzenie jakieś kilkanaście czy dwadzieścia złotych… No cóż, trudno zrozumieć, dlaczego nie stało się to normą.

 

 

Ale dramatu nie ma

W praktyce większość wad kupowanych samochodów raczej nie będzie przyczyną takiego obniżenia ich sprawności, żeby groził za to mandat. Niemniej jednak trzeba liczyć się z koniecznością usuwania wszystkich usterek, a tych będzie sporo. W samochodzie, którego nie sprawdza się w żadnej bazie: ani kradzionych, ani wypadkowych, ani po akcjach serwisowych, może być naprawdę sporo nieprzyjemnych niespodzianek. Czy można się ochronić przed wszystkimi? Na pewno nie. Ale przed większością można i kosztuje to maksymalnie około 100 złotych. Owszem, fajnie mieć taki banknot w kieszeni, ale kupując samochód nawet za kilka tysięcy, można przeboleć i ten dodatkowy wydatek. Nie chodzi tylko o ochronę przed mandatem – te są zwykle niskie, a poza tym trzeba mieć sporo pecha, żeby dać się złapać. Zawsze jednak można pomyśleć o tym, że sprawdzając samochód, po prostu wybiera się taki, którym będzie można dłużej bez problemu jeździć.

Użyte tagi: samochód, zakup, diagnoza

Zobacz także:

Obiekty konferencyjne | Sale konferencyjne | Artykuły i Poradniki | Dodaj Obiekt/Salę | Reklama | Newsletter | Regulamin | Partnerzy | O nas / Kontakt

© 2011 - 2020 Aplit Wszelkie prawa zastrzeżone.