Inwestycje hotelarskie

Sala blisko 2000 m² w środku Beskidów. Crystal Mountain chce zmienić konferencyjną mapę Polski

Crystal Mountain szykuje dużą inwestycję na rynku MICE. W Wiśle ma powstać nowe centrum kongresowo-konferencyjne z wielofunkcyjną salą o powierzchni blisko 2000 m², ogromnym foyer, dodatkowymi salami i rozbudowanym zapleczem gastronomicznym. Otwarcie planowane na 2028 rok może znacząco wzmocnić pozycję Wisły jako destynacji dla dużych konferencji i eventów.

Autor: grzegorz 9 min czytania 147 wyświetleń
Sala blisko 2000 m² w środku Beskidów. Crystal Mountain chce zmienić konferencyjną mapę Polski

Wisła szykuje się na wydarzenia w zupełnie nowej skali. Przy pięciogwiazdkowym Crystal Mountain ma powstać nowe centrum kongresowo-konferencyjne z wielofunkcyjną salą o powierzchni blisko 2000 m². Inwestycja, której zakończenie planowane jest na 2028 rok, może znacząco wzmocnić pozycję miasta na polskim rynku MICE. Hotel, który już dziś posiada rozbudowane zaplecze konferencyjne, chce dzięki nowej przestrzeni przyciągać większe kongresy, konferencje, gale, premiery produktów i wydarzenia firmowe. To również ciekawy sygnał dla całej branży – duże eventy coraz śmielej wychodzą poza największe metropolie i przenoszą się do destynacji, które potrafią połączyć profesjonalną infrastrukturę z atrakcyjnym otoczeniem.

Crystal Mountain nie zaczyna jednak od zera. Obiekt już teraz należy do dużych hoteli konferencyjnych południowej Polski, a planowana rozbudowa ma przenieść jego możliwości na kolejny poziom. W jednym miejscu organizatorzy mają otrzymać dużą salę eventową, rozbudowane foyer, dodatkowe przestrzenie konferencyjne, zaplecze gastronomiczne, noclegi oraz infrastrukturę pięciogwiazdkowego górskiego resortu.

Jeżeli inwestycja zostanie zrealizowana zgodnie z planem, pytanie może brzmieć już nie „czy w Wiśle można zorganizować dużą konferencję?”, ale „jak duże wydarzenie można przenieść z miasta w Beskidy?”.

Crystal Mountain już teraz jest dużym obiektem konferencyjnym

Planowana inwestycja nie oznacza wejścia Crystal Mountain na rynek MICE od podstaw. Hotel już dzisiaj dysponuje rozbudowanym centrum konferencyjnym pozwalającym obsługiwać duże spotkania biznesowe. Obecne zaplecze obejmuje około 1400 m² powierzchni i umożliwia organizację wydarzeń dla blisko 1000 uczestników.

Największa istniejąca przestrzeń może być dzielona za pomocą systemu ścian modułowych, dzięki czemu organizatorzy nie są ograniczeni do jednego ustawienia. Obiekt może jednego dnia obsługiwać dużą konferencję plenarną, a później podzielić uczestników na mniejsze grupy warsztatowe.

81661_1920x.jpg

W przypadku rynku MICE właśnie taka elastyczność jest coraz ważniejsza. Współczesne konferencje rzadko polegają już na tym, że kilkaset osób przez osiem godzin siedzi w jednej sali. Programy wydarzeń obejmują równoległe sesje, warsztaty, networking, spotkania z partnerami, prezentacje produktowe i część wieczorną. Hotel, który chce obsługiwać większe wydarzenia, musi więc oferować znacznie więcej niż dużą liczbę krzeseł ustawionych przed sceną.

Nowe centrum ma tę elastyczność jeszcze znacząco zwiększyć.

Blisko 2000 m² w jednej sali

Sercem planowanej inwestycji będzie ogromna wielofunkcyjna sala konferencyjno-eventowa. W komunikatach dotyczących projektu pojawiają się wartości około 1800–2000 m², dlatego można mówić o przestrzeni liczącej blisko 2000 m². Jej wysokość użytkowa ma wynosić około sześciu metrów.

Sama powierzchnia nie jest jednak najważniejsza. Znacznie ciekawsze są możliwości, jakie taka przestrzeń daje organizatorom.

Sala ma być przystosowana nie tylko do klasycznych konferencji i kongresów, ale również dużych gal, bankietów, premier produktów, wydarzeń branżowych i eventów specjalnych. Przy takiej powierzchni można projektować rozbudowane scenografie, budować strefy sponsorów, tworzyć ekspozycje, ustawiać duże ekrany LED czy wydzielać kilka różnych funkcji w ramach jednego wydarzenia.

Dla agencji eventowej oznacza to zupełnie inną swobodę niż w przypadku typowej hotelowej sali konferencyjnej.

Możliwe staje się chociażby przeprowadzenie w ciągu dnia dużej konferencji sprzedażowej, a następnie przebudowanie przestrzeni i zorganizowanie wieczorem gali dla tych samych uczestników. Przy premierach produktów część sali może pełnić funkcję sceny, inna ekspozycji, a jeszcze inna przestrzeni networkingowej.

Właśnie wielofunkcyjność ma być jednym z najważniejszych atutów nowego centrum.

Ogromne foyer, czyli przestrzeń na to, co dzieje się między prezentacjami

Projekt zakłada również powstanie około 900–1000 m² przestrzeni lobby i foyer. To niemal tyle, ile wynosi całkowita powierzchnia konferencyjna wielu hoteli biznesowych.

Przy dużych wydarzeniach foyer jest jednym z najważniejszych elementów całego obiektu. To tutaj odbywa się rejestracja, uczestnicy spotykają się podczas przerw, organizowane są przerwy kawowe, prezentują się sponsorzy i partnerzy, a pomiędzy kolejnymi sesjami odbywa się networking.

Przy kilkuset uczestnikach niewystarczająca przestrzeń przed salą szybko prowadzi do kolejek, tłoku i problemów organizacyjnych. Duże foyer pozwala natomiast potraktować tę część centrum jako pełnoprawną przestrzeń eventową.

Może powstać tutaj strefa wystawiennicza, przestrzeń dla partnerów wydarzenia, kilka punktów gastronomicznych, miejsce do rozmów czy strefa odpoczynku. Organizator zyskuje dzięki temu możliwość zaprojektowania doświadczenia uczestnika również poza główną salą.

To szczególnie ważne, ponieważ coraz częściej właśnie rozmowy prowadzone podczas przerw i spotkania pomiędzy oficjalnymi punktami programu są jednym z głównych powodów przyjazdu na konferencję.

Dodatkowe sale pozwolą podzielić duże wydarzenie na mniejsze formaty

Jedna ogromna sala nie wystarczyłaby jednak do stworzenia pełnoprawnego centrum kongresowego. Dlatego w projekcie przewidziano również ponad 500 m² dodatkowych przestrzeni konferencyjnych.

Mogą one służyć jako sale warsztatowe, breakout rooms, przestrzenie dla VIP-ów, pomieszczenia dla prelegentów czy miejsca organizacji zamkniętych spotkań biznesowych.

To bardzo ważne przy dużych kongresach. Typowy program może rozpoczynać się od wspólnej sesji plenarnej, ale po jej zakończeniu kilkuset uczestników dzieli się na kilka grup, które wybierają różne ścieżki tematyczne.

Organizator potrzebuje wtedy nie jednej dużej przestrzeni, ale całego zestawu pomieszczeń działających równocześnie.

Dodatkowe sale mogą również pełnić funkcję zaplecza produkcyjnego. Przy dużym wydarzeniu potrzebne są pomieszczenia dla organizatorów, techniki, prelegentów czy partnerów. To elementy, których uczestnik często nawet nie zauważa, ale bez nich trudno sprawnie przeprowadzić kilkusetosobową konferencję.

Gastronomia przygotowana na dużą skalę

Nowe centrum ma dysponować również ponad 600 m² przestrzeni restauracyjnej oraz rozbudowanym zapleczem kuchennym i bankietowym.

To kolejny element pokazujący skalę projektu. Obsługa gastronomiczna wydarzenia dla kilkuset osób jest dużym wyzwaniem logistycznym, ponieważ znaczna część uczestników chce skorzystać z przerwy kawowej czy lunchu dokładnie w tym samym czasie.

Przy odpowiedniej infrastrukturze obiekt może jednak obsługiwać nie tylko standardowe przerwy konferencyjne, ale również duże kolacje firmowe, bankiety, gale czy wydarzenia wieczorne.

Dla organizatora możliwość przygotowania całego wydarzenia w jednym kompleksie jest ogromnym ułatwieniem. Nie trzeba przewozić kilkuset uczestników do restauracji lub zewnętrznego miejsca na wieczorną galę. Część dzienna może płynnie przejść w wieczorną, a uczestnicy pozostają w tym samym obiekcie.

Konferencja, nocleg i integracja w jednym resorcie

To właśnie istniejąca infrastruktura Crystal Mountain może stać się największą przewagą nowego centrum nad klasycznymi obiektami kongresowymi.

Crystal Mountain jest dużym pięciogwiazdkowym resortem z rozbudowaną bazą noclegową, restauracjami, strefą SPA, aquaparkiem i infrastrukturą wypoczynkową. Nowe centrum ma być bezpośrednio połączone z istniejącym hotelem, dzięki czemu uczestnicy wydarzenia będą mogli poruszać się pomiędzy częścią noclegową i konferencyjną bez konieczności organizowania dodatkowego transportu.

Dla dużego wydarzenia firmowego może to być bardzo istotne.

Firma może zorganizować rano konferencję, po południu warsztaty, wieczorem galę, a następnego dnia aktywności integracyjne. Uczestnicy przez cały czas pozostają w jednym kompleksie.

W miejskim modelu podobny program może wymagać hotelu, centrum konferencyjnego, restauracji, miejsca na galę oraz transportu pomiędzy poszczególnymi lokalizacjami. W dużym resorcie wiele tych elementów można skupić w jednym miejscu.

Góry zamiast centrum dużego miasta?

Właśnie tutaj planowana inwestycja w Crystal Mountain robi się szczególnie interesująca dla całego polskiego rynku MICE.

Przez lata podział był dość oczywisty. Największe kongresy i konferencje organizowano przede wszystkim w Warszawie, Krakowie, Katowicach, Poznaniu, Wrocławiu czy Trójmieście. Hotele w górach koncentrowały się natomiast na szkoleniach, integracjach i mniejszych spotkaniach firmowych.

Rozwój dużych resortów konferencyjnych zaczyna ten podział zmieniać.

Jeżeli hotel posiada setki pokoi, kilka tysięcy metrów powierzchni eventowej, rozbudowaną gastronomię, parking i zaplecze rekreacyjne, może próbować walczyć o wydarzenia, które wcześniej automatycznie trafiały do dużych miast.

Oczywiście górska destynacja nie zastąpi metropolii przy każdym rodzaju kongresu. Międzynarodowe wydarzenia wymagające bardzo dobrych połączeń lotniczych, ogromnej liczby hoteli różnych kategorii czy rozbudowanego transportu miejskiego nadal będą naturalnie kierować się do największych ośrodków.

Istnieje jednak duży segment wydarzeń korporacyjnych, dla których góry mogą być przewagą.

Uczestnicy mają dostać coś więcej niż konferencję

Firmy coraz częściej oczekują, że wyjazd będzie czymś więcej niż serią prezentacji. Spotkanie ma również integrować zespół, pozwalać budować relacje, tworzyć przestrzeń do mniej formalnych rozmów i dawać uczestnikom doświadczenie, którego nie można odtworzyć podczas wideokonferencji.

Górski resort dobrze odpowiada na takie potrzeby.

Po zakończeniu części merytorycznej uczestnicy nie muszą wracać do swoich pokoi i czekać na kolejny dzień konferencji. Program może obejmować kolację, aktywność outdoorową, SPA, integrację czy inne formy wspólnego spędzania czasu.

W efekcie sama destynacja staje się częścią produktu MICE.

Firma nie wybiera już tylko odpowiedniej sali konferencyjnej. Wybiera miejsce, w którym jej pracownicy lub partnerzy spędzą dwa czy trzy dni.

Crystal Mountain chce mocniej wejść w MICE

Rozbudowa nie jest przypadkową inwestycją. Górskie Resorty wskazują segment MICE jako jeden z kierunków dalszego rozwoju, zwracając uwagę na zapotrzebowanie na wielofunkcyjne przestrzenie konferencyjne zlokalizowane w atrakcyjnych destynacjach wypoczynkowych.

Podczas prezentacji projektu przedstawiciele Crystal Mountain mówili również o ambicji stworzenia bardzo mocnej oferty MICE na południu Polski.

To pokazuje, że inwestycja nie sprowadza się do dobudowania kolejnej sali.

Jej celem jest zmiana pozycji obiektu na rynku i wejście do rywalizacji o znacznie większe wydarzenia.

Na inwestycji może zyskać cała Wisła

Jeżeli do Crystal Mountain zaczną przyjeżdżać większe konferencje, gale i wydarzenia korporacyjne, korzyści nie muszą ograniczać się do samego hotelu.

Duży event generuje zapotrzebowanie na transport, firmy techniczne, scenografię, dodatkowe atrakcje, fotografów, produkcję materiałów, przewodników czy lokalnych podwykonawców. Część uczestników może również przedłużać pobyt albo wracać później do regionu prywatnie.

MICE może mieć też duże znaczenie dla miejscowości turystycznej ze względu na sezonowość.

Konferencje i spotkania firmowe często odbywają się w środku tygodnia oraz w miesiącach, które niekoniecznie pokrywają się ze szczytem ruchu turystycznego. Pozwala to hotelom lepiej wykorzystywać infrastrukturę poza weekendami, feriami czy wakacjami.

Duże centrum konferencyjne może więc być sposobem nie tylko na zwiększenie liczby gości, ale również na bardziej równomierne rozłożenie popytu w ciągu roku.

Otwarcie planowane na 2028 rok

Zakończenie inwestycji planowane jest na 2028 rok. Do tego czasu część szczegółów projektu może być jeszcze doprecyzowywana, czego przykładem są różne informacje dotyczące dokładnej powierzchni głównej sali – od około 1800 do 2000 m².

Skala przedsięwzięcia pozostaje jednak jasna. Crystal Mountain przygotowuje przestrzeń zdecydowanie wykraczającą poza standard typowej hotelowej sali konferencyjnej.

Jeżeli projekt zostanie zrealizowany zgodnie z założeniami, organizatorzy otrzymają w Wiśle możliwość przygotowywania dużych wydarzeń w jednym kompleksie łączącym przestrzeń kongresową, hotel, gastronomię i zaplecze wypoczynkowe.

Czy Wisła zmieni swoją pozycję na konferencyjnej mapie Polski?

To właśnie będzie najciekawszy efekt całej inwestycji. Crystal Mountain już dzisiaj może organizować duże wydarzenia, ale nowe centrum znacząco zwiększy skalę dostępnej infrastruktury. Blisko 2000 m² w głównej sali, około 1000 m² foyer, dodatkowe sale, zaplecze gastronomiczne oraz bezpośrednie połączenie z dużym resortem tworzą produkt, który trudno porównywać ze standardowym hotelem konferencyjnym.

Wisła nie musi przy tym próbować zostać drugim Krakowem czy Katowicami. Może zaoferować organizatorom coś zupełnie innego – duże wydarzenie w standardzie centrum kongresowego połączone z pobytem w górskim resorcie.

Jeżeli ten model się sprawdzi, inwestycja Crystal Mountain może być ważna nie tylko dla jednego hotelu. Może pokazać, że duże konferencje i eventy w Polsce nie muszą być domeną największych miast, a atrakcyjna destynacja wypoczynkowa może z powodzeniem wejść do gry o znacznie większy kawałek rynku MICE.

Czytaj także

Szukasz miejsca na konferencję?

Przejrzyj obiekty i sale konferencyjne dostępne w całej Polsce.

Znajdź obiekt