Jeszcze kilka lat temu w rywalizacji miast o duże konferencje i kongresy najczęściej mówiło się o liczbie miejsc hotelowych, wielkości centrum kongresowego, połączeniach lotniczych czy atrakcyjności turystycznej. Dziś lista kryteriów jest znacznie dłuższa. Coraz większego znaczenia nabiera zrównoważony rozwój, społeczny wpływ wydarzenia, komfort uczestników oraz dostępność. Gdańsk pokazał, że właśnie ten ostatni element może stać się realną przewagą destynacji na międzynarodowym rynku MICE.
Gdańska Organizacja Turystyczna, w ramach działań Gdańsk Convention Bureau i Visit Gdansk, została laureatem GDS-Movement Innovation Award 2026. Międzynarodowe wyróżnienie przyznano za projekt „Nothing about us without us. Accessibility Audits and Communication Cards as tools for inclusive destination change”, czyli inicjatywę wykorzystującą audyty dostępności oraz Karty Komunikacji do tworzenia bardziej dostępnej i inkluzywnej destynacji.
Nagrodę wręczono 17 czerwca 2026 roku podczas GDS-Awards Ceremony w Szczecinie, organizowanej w ramach GDS-Forum & Impact Day. Dla Gdańska jest to nie tylko kolejne branżowe wyróżnienie. Projekt pokazuje bowiem kierunek, który w kolejnych latach może mieć coraz większe znaczenie również przy wyborze miast na konferencje, kongresy i wydarzenia firmowe.
„Nic o nas bez nas” – dostępność projektowana razem z użytkownikami
Jednym z najważniejszych założeń nagrodzonego projektu jest odejście od tworzenia rozwiązań dla osób doświadczających barier bez ich bezpośredniego udziału.
Stąd właśnie nazwa „Nothing about us without us” – „Nic o nas bez nas”.
W audytach uczestniczą osoby z różnymi rodzajami niepełnosprawności oraz osoby o zróżnicowanych potrzebach dostępnościowych. To one wskazują rzeczywiste bariery, z którymi mogą spotkać się odwiedzający, i pomagają określić, jakie rozwiązania mogą ułatwić korzystanie z obiektu.
Takie podejście ma ogromne znaczenie, ponieważ dostępność nie ogranicza się do pytania, czy przed wejściem znajduje się podjazd albo czy w budynku działa winda. Uczestnik konferencji zaczyna kontakt z destynacją znacznie wcześniej – często już podczas wyszukiwania informacji w internecie.
Istotne jest więc, czy potrafi sprawdzić warunki dostępności, zaplanować podróż, dotrzeć do obiektu, wejść do środka, poruszać się po nim, skorzystać z toalety, gastronomii i innych usług, porozumieć się z personelem oraz samodzielnie uczestniczyć w przygotowanym programie.
Ponad 100 audytów dostępności w Gdańsku
Gdańska Organizacja Turystyczna prowadzi działania dotyczące dostępności już od kilku lat. Od 2022 roku zrealizowano ponad 100 audytów w gdańskich obiektach turystycznych, punktach informacji turystycznej oraz punktach związanych z obsługą Gdańskiej Karty Mieszkańca.
Sprawdzane były m.in. Dwór Artusa, Muzeum Bursztynu, Hevelianum, Gdański Ogród Zoologiczny, NOMUS czy oddziały Muzeum Narodowego.
Istotą audytu nie jest stworzenie rankingu i przyznanie obiektowi prostej etykiety „dostępny” lub „niedostępny”. Chodzi przede wszystkim o zebranie konkretnych informacji, dzięki którym osoba planująca wizytę może wcześniej ocenić, czy dane miejsce odpowiada jej indywidualnym potrzebom.
To pozornie niewielka różnica, ale z punktu widzenia uczestnika wydarzenia może być kluczowa. Informacja staje się bowiem częścią dostępności.
Karta Komunikacji – proste rozwiązanie dużego problemu
Drugim filarem nagrodzonego projektu są Karty Komunikacji.
To narzędzie wykorzystujące między innymi uporządkowane tematycznie piktogramy oraz miejsce umożliwiające zapisanie lub narysowanie odpowiedzi. Karta mieści się na arkuszu A4 i może ułatwiać kontakt w sytuacjach, w których zwykła komunikacja werbalna jest utrudniona albo niemożliwa.
Początkowo rozwiązanie było rozwijane przede wszystkim z myślą o osobach g/Głuchych i słabosłyszących. Szybko okazało się jednak, że możliwości zastosowania są znacznie większe.
Z podobnego rozwiązania mogą korzystać również osoby mające trudności z mową, osoby potrzebujące komunikatów przygotowanych prostym językiem, dzieci czy zagraniczni goście, którzy nie potrafią porozumieć się z obsługą w znanym jej języku.
W przypadku międzynarodowych wydarzeń rozwiązanie staje się szczególnie interesujące. W jednym centrum konferencyjnym mogą przecież spotkać się w ciągu kilku dni uczestnicy z kilkudziesięciu państw, reprezentujący różne języki, kultury i potrzeby.
Karty mogą być stosowane między innymi w hotelach, punktach informacji turystycznej, gastronomii, atrakcjach turystycznych czy podczas obsługi wydarzeń.
Dostępność nie kończy się na drzwiach centrum konferencyjnego
Z punktu widzenia rynku MICE najważniejsze jest jednak szersze spojrzenie na cały projekt.
Organizator dużego międzynarodowego kongresu nie kupuje wyłącznie kilku sal i noclegów. W praktyce wybiera całą destynację.
Uczestnicy korzystają z lotniska lub dworca, komunikacji miejskiej, hoteli, restauracji, przestrzeni konferencyjnych, atrakcji turystycznych, obiektów wykorzystywanych podczas wieczornych wydarzeń czy wycieczek organizowanych przed i po konferencji.
Nawet bardzo dobrze przygotowane centrum kongresowe może więc nie wystarczyć, jeśli pozostałe elementy pobytu okażą się trudne do wykorzystania przez część uczestników.
Dlatego przewagę mogą zyskiwać miasta, które patrzą na dostępność kompleksowo i potrafią przekazać organizatorowi czytelne informacje dotyczące całej ścieżki uczestnika.
Nowe kryterium wyboru destynacji MICE?
Rynek spotkań zmienia się również dlatego, że coraz więcej międzynarodowych organizacji, korporacji i stowarzyszeń wprowadza własne standardy dotyczące odpowiedzialności społecznej, dostępności oraz równego udziału w wydarzeniach.
Przy wyborze miasta znaczenie może mieć więc już nie tylko pytanie: „Czy macie centrum konferencyjne dla 2000 osób?”, ale również: „Czy wszyscy nasi uczestnicy będą mogli rzeczywiście z niego i z całego miasta korzystać?”
To zmienia sposób konkurowania destynacji.
Jeszcze niedawno przewagę można było budować przede wszystkim poprzez nowe inwestycje hotelowe i eventowe. Obecnie równie istotna może stać się jakość zarządzania istniejącą infrastrukturą, sposób komunikowania dostępności oraz współpraca miasta z hotelami, atrakcjami, transportem, restauracjami i organizatorami wydarzeń.
Gdańsk ze swoim projektem dobrze wpisuje się w tę zmianę.
Dostępność staje się częścią zrównoważonego MICE
W branży wydarzeń zrównoważony rozwój przez długi czas kojarzony był głównie ze środowiskiem. Organizatorzy ograniczali jednorazowe materiały, zmniejszali ilość odpadów, wybierali lokalny catering, promowali transport publiczny czy analizowali ślad węglowy wydarzeń.
Dziś pojęcie sustainability jest znacznie szersze.
Coraz częściej uwzględnia także aspekt społeczny – między innymi dostępność, inkluzywność, oddziaływanie wydarzenia na mieszkańców oraz możliwość uczestnictwa różnych grup.
Właśnie dlatego nagroda GDS-Movement dla Gdańska jest interesująca również z punktu widzenia organizatorów konferencji. Pokazuje, że odpowiedzialna destynacja nie musi ograniczać swojej strategii do ekologii. Może jednocześnie pracować nad doświadczeniem osób, które wcześniej mogły napotykać bariery podczas podróży lub uczestnictwa w wydarzeniach.
Dobra dostępność może oznaczać większy rynek
Jest jeszcze jeden aspekt, o którym branża MICE będzie prawdopodobnie mówiła coraz częściej – ekonomia.
Uczestnik, który nie może znaleźć informacji dotyczących dostępności hotelu, transportu albo miejsca konferencji, może zrezygnować z udziału. Organizacja wybierająca miasto na kilkuletni cykl kongresów może natomiast uznać takie ryzyko za argument przemawiający za inną destynacją.
Dotyczy to nie tylko osób z trwałymi niepełnosprawnościami. Rozwiązania poprawiające dostępność mogą ułatwiać pobyt również seniorom, osobom czasowo mającym ograniczoną mobilność, rodzinom z dziećmi czy uczestnikom nieznającym lokalnego języka.
Dobrze zaprojektowana dostępność zwiększa więc grupę osób, które mogą swobodnie korzystać z oferty miasta.
W przypadku dużej konferencji oznacza to bardziej komfortowe doświadczenie uczestników. W przypadku całej destynacji – potencjalnie większą konkurencyjność.
Miasta będą konkurować już nie tylko liczbą sal
Nagroda dla Gdańska pokazuje szerszą zmianę zachodzącą w turystyce biznesowej.
Nowoczesna destynacja MICE nie jest już tylko miejscem posiadającym odpowiednią infrastrukturę. Powinna umieć stworzyć cały ekosystem umożliwiający sprawną organizację wydarzenia i komfortowy pobyt różnych grup uczestników.
Oczywiście wielkość sal, liczba hoteli, komunikacja lotnicza i koszty nadal będą niezwykle ważne. Coraz częściej obok nich pojawiać się będą jednak inne kryteria: zrównoważony rozwój, bezpieczeństwo, jakość doświadczenia uczestnika, społeczny wpływ wydarzeń oraz właśnie dostępność.
GDS-Movement Innovation Award 2026 dla Gdańska można więc potraktować jako coś więcej niż sukces jednego projektu. To sygnał, że dostępność zaczyna być elementem budowania marki i konkurencyjności całej destynacji.
Dla polskiego rynku MICE może być to również ważna wskazówka. Miasta nie muszą konkurować wyłącznie coraz większymi obiektami. Przewagę można tworzyć również poprzez coraz lepsze, bardziej przemyślane i dostępne doświadczenie uczestnika – od momentu planowania podróży aż do jego powrotu do domu.