Wiadomości branżowe

Polska coraz mocniejsza na światowym rynku kongresów. Awans do TOP 20

Polska awansowała na 19. miejsce w światowym rankingu międzynarodowych spotkań UIA. W 2025 roku w naszym kraju odnotowano 156 wydarzeń spełniających kryteria Union of International Associations, wobec 143 rok wcześniej. Bardzo dobre wyniki zanotowały Warszawa i Gdańsk, co potwierdza rosnącą pozycję Polski na międzynarodowym rynku kongresowym.

Autor: grzegorz 6 min czytania 133 wyświetleń
Polska coraz mocniejsza na światowym rynku kongresów. Awans do TOP 20

Polska poprawia swoją pozycję na międzynarodowym rynku spotkań. Według 67. edycji „International Meetings Statistics Report” przygotowanej przez Union of International Associations (UIA) nasz kraj zajął 19. miejsce na świecie pod względem liczby międzynarodowych spotkań organizacji zrealizowanych w 2025 roku. Rok wcześniej Polska zajmowała 21. pozycję. Awansowi towarzyszył również realny wzrost liczby wydarzeń – ze 143 w 2024 roku do 156 w 2025 roku. Wyniki pokazują, że Polska coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność na globalnej mapie przemysłu spotkań.

Polska w światowym TOP 20

Wejście do pierwszej dwudziestki rankingu UIA jest ważnym sygnałem dla całego polskiego rynku MICE. Polska znalazła się przed takimi państwami jak Dania, Chiny czy Szwajcaria, a w regionie Europy Środkowo-Wschodniej także przed Węgrami i Czechami. Jeszcze większe znaczenie ma fakt, że poprawa pozycji nie wynika wyłącznie ze zmian wyników innych krajów. W Polsce faktycznie odbyło się więcej wydarzeń spełniających kryteria UIA niż rok wcześniej.

W 2024 roku raport odnotowywał w Polsce 143 międzynarodowe spotkania organizacji, natomiast w 2025 roku było ich już 156. Oznacza to wzrost o około 9 proc. Jednocześnie udział Polski w zestawieniu wzrósł z około 2,5 do 2,8 proc. To wprawdzie tylko jeden z wielu wskaźników kondycji rynku konferencyjnego, ale pokazuje, że polskie miasta coraz skuteczniej konkurują o wydarzenia mające międzynarodowy charakter.

W dłuższej perspektywie Polska również utrzymuje mocną pozycję. W zestawieniu UIA obejmującym lata 2006–2025 zajmuje 23. miejsce na świecie, a w tym okresie odnotowano w naszym kraju łącznie 3088 spotkań.

Warszawa mocno przyspiesza

Jednym z najważniejszych powodów dobrego wyniku Polski jest wyraźny wzrost Warszawy. Stolica zanotowała w 2025 roku 47 międzynarodowych spotkań, podczas gdy rok wcześniej było ich 33. Pozwoliło to Warszawie awansować z 48. na 33. miejsce w światowym rankingu miast UIA.

To jeden z najbardziej zauważalnych wzrostów wśród polskich destynacji. Warszawa znalazła się w zestawieniu bezpośrednio za Berlinem, a jednocześnie przed takimi miastami jak Dublin czy Chicago. Dla stolicy jest to istotny wynik, szczególnie w kontekście rosnącej konkurencji pomiędzy europejskimi metropoliami o kongresy, konferencje stowarzyszeniowe i spotkania międzynarodowych organizacji.

Rosnąca liczba takich wydarzeń może być także potwierdzeniem coraz większej rozpoznawalności Warszawy jako destynacji biznesowej. Znaczenie mają tutaj zarówno duże obiekty kongresowe i hotelowe, jak i dostępność komunikacyjna, rozwinięta baza noclegowa oraz zaplecze usługowe potrzebne przy organizacji wydarzeń dla uczestników z wielu państw.

Gdańsk jednym z największych wygranych

Bardzo dobry wynik odnotował również Gdańsk. W 2025 roku UIA zarejestrowała w mieście 24 międzynarodowe spotkania, podczas gdy rok wcześniej było ich 13. Oznacza to wzrost o około 85 proc. i awans Gdańska do 70. miejsca na świecie.

To szczególnie interesujący sygnał, ponieważ pokazuje, że polski rynek międzynarodowych spotkań nie opiera się już wyłącznie na Warszawie i Krakowie. Coraz silniej zaznaczają swoją obecność również inne ośrodki. Gdańsk od kilku lat rozwija ofertę skierowaną do organizatorów wydarzeń biznesowych i stowarzyszeniowych, a rezultat w rankingu UIA pokazuje, że może skutecznie konkurować o wydarzenia o międzynarodowym zasięgu.

W 2025 roku Wrocław miał 15 zakwalifikowanych spotkań, Poznań 10, a Katowice 5. Pojedyncze wydarzenia zostały również odnotowane m.in. w Łodzi, Sopocie, Gdyni, Szczecinie, Rzeszowie, Olsztynie czy Białymstoku. Pokazuje to coraz większe rozproszenie geograficzne rynku.

Kraków pozostaje wysoko, choć zanotował spadek

Nie wszystkie polskie miasta poprawiły jednak swoje wyniki. Kraków, który od lat jest jedną z najważniejszych polskich destynacji kongresowych, zanotował spadek liczby spotkań zakwalifikowanych przez UIA. W 2024 roku było ich 55, natomiast w 2025 roku 40.

W efekcie Kraków przesunął się z 31. na 39. miejsce na świecie. Mimo słabszego wyniku pozostaje drugim najwyżej sklasyfikowanym polskim miastem i nadal znajduje się w gronie najbardziej rozpoznawalnych europejskich destynacji dla wydarzeń międzynarodowych.

Warto przy tym pamiętać, że pojedynczy roczny ranking nie przesądza o długoterminowej pozycji miasta. Liczba kongresów stowarzyszeniowych może mocno zmieniać się w kolejnych latach, ponieważ część wydarzeń odbywa się cyklicznie i rotacyjnie w różnych krajach.

Światowi liderzy wciąż daleko przed Polską

Światowa czołówka pokazuje jednocześnie skalę konkurencji. W rankingu miast UIA za 2025 rok pierwsze miejsce zajął Wiedeń z 345 spotkaniami, przed Brukselą z wynikiem 329. Kolejne pozycje zajęły Seul – 216 wydarzeń, Lizbona – 174 oraz Tokio – 156. W pierwszej dziesiątce znalazły się także Barcelona, Bangkok, Londyn, Kopenhaga i Rzym.

Polskie miasta pozostają więc daleko od największych światowych centrów kongresowych, jednak kierunek zmian jest korzystny. Szczególnie wynik Warszawy pokazuje, że dystans do części europejskich konkurentów może się stopniowo zmniejszać.

Co właściwie mierzy ranking UIA?

Przy interpretowaniu wyników trzeba pamiętać, że ranking UIA nie obejmuje wszystkich konferencji, szkoleń, kongresów i eventów organizowanych w Polsce. Dotyczy przede wszystkim spotkań powiązanych z organizacjami międzynarodowymi znajdującymi się w bazach Union of International Associations.

Oznacza to, że liczba 156 nie jest informacją o całkowitej liczbie konferencji zorganizowanych w Polsce w 2025 roku. W rzeczywistości wydarzeń biznesowych i konferencyjnych odbywają się w naszym kraju tysiące. Ranking UIA jest natomiast jednym z narzędzi pozwalających porównywać zdolność krajów i miast do przyciągania określonego segmentu międzynarodowych spotkań.

To rozróżnienie jest szczególnie ważne, ponieważ wyniki UIA są często przedstawiane jako ogólny ranking rynku konferencyjnego. W rzeczywistości pokazują tylko jego określoną, ale bardzo prestiżową część.

Co awans Polski oznacza dla rynku MICE?

Awans do TOP 20 można potraktować przede wszystkim jako potwierdzenie rosnącej konkurencyjności polskich destynacji. Międzynarodowe organizacje przy wyborze miejsca spotkania zwracają uwagę nie tylko na samą salę konferencyjną. Znaczenie ma dostępność lotnicza i kolejowa, liczba miejsc hotelowych, koszty pobytu, infrastruktura kongresowa, bezpieczeństwo, atrakcyjność miasta oraz doświadczenie lokalnych partnerów odpowiedzialnych za obsługę wydarzenia.

Polska może konkurować na wielu z tych obszarów, jednocześnie pozostając często bardziej korzystna kosztowo niż część najważniejszych destynacji Europy Zachodniej. Rozwój nowych hoteli, modernizacja istniejących obiektów konferencyjnych, inwestycje w centra kongresowe oraz coraz większe doświadczenie polskich convention bureaux i profesjonalnych organizatorów kongresów stopniowo zwiększają możliwości pozyskiwania kolejnych wydarzeń.

Szczególnie istotne jest to, że wzrost nie ogranicza się do jednej destynacji. Warszawa osiąga coraz lepsze rezultaty, Gdańsk szybko zwiększa liczbę spotkań, a Wrocław i Poznań również budują swoją widoczność. Dla zagranicznych organizatorów oznacza to większy wybór lokalizacji, a dla polskiej branży – możliwość kierowania wydarzeń do różnych regionów kraju w zależności od ich charakteru i skali.

Polska ma szansę pozostać w światowej czołówce

  1. miejsce w rankingu UIA nie oznacza jeszcze, że Polska stała się jednym z największych światowych centrów kongresowych. Pokazuje jednak, że jej znaczenie rośnie. W ciągu roku kraj poprawił pozycję o dwa miejsca i jednocześnie zwiększył liczbę zakwalifikowanych spotkań ze 143 do 156.

Najważniejszym pytaniem będzie teraz to, czy trend uda się utrzymać w kolejnych latach. Rywalizacja o międzynarodowe kongresy jest coraz większa, a miasta inwestują nie tylko w nowe obiekty, lecz także w promocję, zrównoważoną organizację wydarzeń, technologie, transport i jakość doświadczenia uczestników.

Dla Polski wejście do TOP 20 światowego rankingu UIA jest więc nie tyle zakończeniem pewnego etapu, ile szansą na dalsze wzmacnianie pozycji. Wyniki Warszawy i Gdańska pokazują, że potencjał wzrostu nadal istnieje. Jeśli podobny kierunek utrzymają również pozostałe duże miasta, Polska może coraz częściej pojawiać się na krótkiej liście lokalizacji branych pod uwagę przy organizacji międzynarodowych kongresów i spotkań stowarzyszeń.

Czytaj także

Szukasz miejsca na konferencję?

Przejrzyj obiekty i sale konferencyjne dostępne w całej Polsce.

Znajdź obiekt